Sejm w piątek podjął decyzje o samorozwiązaniu, pierwszą odważną decyzje w tej kadencji. To chyba dla wszystkich dobra nowina. Każda ze stron uznaje, że sejm obecnej kadencji wystarczająco się skompromitował. Ludzie którzy nie popierają PiSu dodadzą zapewne też, że rząd wystarczająco skompromitował Polskę w świecie. To jednak wydaje mi się mniej ważne, międzynarodową pozycje Polski można odbudować, gorzej ze społeczeństwem. Jarosław Kaczyński od samego początku dawał znaki, że obecny model Polaka jest zły. A jak go widzi premier?

Ideał Polaka według Jarosława Kaczyńskiego. Wiek nieważny, załóżmy że po 30, zarabiający 600 zł miesięcznie, ukończył szkołę podstawową (dalej już się nie opłacało), wierzący w to, że ojciec Tadeusz Rydzyk jest jedynym słusznym katolickim kapłanem. Polak ten nie może też mieć własnego zdania, za prawdę powinien uznawać słowa premiera Kaczyńskiego. Poza telewizją państwową innej powinien się wystrzegać. Może mieć żonę, która pilnuje domowego ogniska i dwójkę/trójkę dzieci (zawsze też może mieszkać z matką i kotem). Ten smutny obraz, to niestety chyba najważniejszy plan Jarosława Kaczyńskiego. Próbował on już dzielić polaków od kampanii wyborczej w 2005 roku. Przeciwstawiając pojęcie liberalizmu, solidarnej Polsce. Niszcząc w ten sposób ideę liberalizmu, a przecież chyba każdy widział, że atakowano libertarianizm. Później atakowano prywatne media, ludzi wykształconych, oponentów politycznych przyrównywano do ZOMO, czy ostatnio premier (albo prezydent) zapowiedział, że nie ma miejsca w kraju dla osób bogatych. Wszystko to wydaje mi się naprawdę niezrozumiałe, ale nie pierwszy raz życie zaskakuje.

Premier Kaczyński nie chce społeczeństwa, gdyż istnieje obawa że nie będzie one wstanie ogarnąć wizji prezesa PiSu. Lepsza jest szara masa, która da się dowolnie kształtować. Będzie tak tańczyć, jak zagra jej „jedynie słuszny” rząd. Rozpoczęła się kampania w której wszyscy poza PiS’em to zło. Najlepiej jakby dało się wszystkie partie zdelegalizować. Ewentualnie nie wpuścić do Parlamentu. Wymarzona sytuacja dla JK & KL, która po nocach się im śni. Ciekawe ile brudów wyjdzie na światło dzienne, kampanie już teraz można zapewne podsumować jednym słowem: żenująca.

Każdy myślący i idący własną drogą obywatel winien się zastanowić czy takiej Polski chce, jaką proponuje PiS?